Windows Vista okiem sceptyka...

Jeden system, jedna firma, jedna płyta a może wywołać tak wiele ! Mowa oczywiście o sławnym już dziecku firmy Microsoft, czyli Windows Vista. Oprogramowanie przez jednych wybitnie chwalone, przez innych zawsze potępiane. Trzeba przyznać, że zawiera dość kontrowersyjną oprawę graficzną - Aero, przynajmniej w ówczesnym czasie kiedy po raz pierwszy ujrzała światło dzienne. Gdy w lutym 2007 roku po raz pierwszy usłyszałem o tymże systemie zewsząd dochodziły mnie głosy o ogromnych problemach ze sterownikami, co przyznam zniechęciło mnie do szybkiego przetestowania produktu. O Viście napisano już wiele, również tyle samo a nawet więcej przeklinano ją. Patrząc z perspektywy czasu trzeba przyznać, iż niemalże wszyscy producenci zarówno notebooków, jak i zwykłych komputerów stacjonarnych nastawili się na promocję = instalowanie Microsoft Windows Visty. Będąc w kilkunastu sklepach, gdzie oglądałem wspomniane laptopy nie zauważyłem choćby jednego urządzenia z systemem XP, nie mówiąc o Linuksie.

Kilka dni temu, między innymi za sprawą powtarzającej się w kółko ciekawości obok Ubuntu postawiłem Vistę. Ku mojemu olbrzymiemu zaskoczeniu program rozruchowy dla obydwu produkcji działał bez problemu, do czego w XP miałem dość spore zastrzeżenia. Pierwsze uruchomienie Windowsa to dość duży strach w moich oczach, głównie za sprawą sterowników. I tu "życzliwi" również nie mówili prawdy. Jak się okazało najnowsze drivery dla mojego sprzętu pod Vistę dostępne są bez jakichkolwiek problemów, a błędy jakimi mnie straszono po prostu nie wystąpiły. Choć system działa u mnie dopiero kilka dni, to nie mam najmniejszych zastrzeżeń co do popularnych wśród przeciwników Visy "zwisów", czy pojawiających się BSOD.

Michał Górny na swoim blogu umieścił notatkę o Viście bardziej ze strony instalacji, a ja uważam, że nie ma takiej potrzeby (z całym szacunkiem :P) dlatego dużą wagę przywiazuje do bezproblemowego i szybkiego działania systemu, co niezbędne jest, gdy komputer użytkuje kilka osób. Wspomniany program rozruchowy (Grub) jest o tyle ważny, że w ty, przypadku obyło się bez jego dodatkowej konfiguracji, chociażby za pomocą LiveCD. W jednym miejscu w 100% zgodzę się z Michałem: Microsoft na prawdę postarał się o menadżer tworzenia partycji ! Jak i Aero to ów menadżer również ma więcej kolorków, niż u poprzednika, czyli starszego brata - XP.

Podsumowując. Po instalacji przekonałem się po raz kolejny, że Vista to bardzo dobry i wspaniale zorganizowany system oraz, że nie należy ufać słowom innym, szczególnie w kwestii oprogramowania. Każdy ma własny gust i jak jedni kochają Linuksa, tak inni go nienawidzą. Taka sama sytuacja jest w przypadku Microsoft Windows Vista i jestem ogromnie ciekawy jak Ci "specjaliści" zareagują po pojawieniu się systemu, który ujrzy światło dzienne w roku 2009 - mowa o Windows 7. I nie chodzi tu o słowa, typu: "Ooo Vista Ci nie działa, bo masz słaby sprzęt" ale o subiektywny krytycyzm, bo zdarzają się ludzie, którzy owego systemu nigdy nie mieli a twierdzą, że wiedzą o nim absolutnie wszystko.

Oczywiście nie obiecam, że Vista forever ! ale mając ten system po raz drugi w swojej karierze należy zauważyć ogromne różnice w porównaniu do XP, a nie mówię już o dziadku 2000 :) ...

Chcesz się tu zareklamować? To nic prostszego, wystarczy że skorzystasz z AdTaily.
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:

Komentarze do wpisu (RSS):

1. l00natyk: 28 grudnia 2008 @ 18:52

I co w związku z tym wszystkim? lol

2. Paolo: 28 grudnia 2008 @ 18:56

A to, że Vista jest OK.

3. Coolm@x: 28 grudnia 2008 @ 19:04

Mam nadzieję, że komentowanie tego wpisu włączyłeś tylko dla joggerowców, bo jak tylko google go zakonoci, to za chwilę jakiś flame tu wybuchnie :P

4. largo3: 28 grudnia 2008 @ 19:23

Możesz podać jakieś namiary na te gadżety z bocznego paska? Szukam czegoś takiego już dość długo, ale nie udało mi się skompletować wszystkich, których potrzebuję tak żeby nie gryzły się ze sobą wyglądem, a u Ciebie jest ładnie.

5. BTM: 28 grudnia 2008 @ 19:38

Sądząc po Jap napisach oraz informacji, że jest to RC1 nie jest to jego screenshot ;-)

6. Paolo: 28 grudnia 2008 @ 19:47

@Coolmax: jasne, chyba nie chcemy padu serwera ;> ?

@BTM: dokładnie, nie mój pulpit a zastosowane tam „bajery” to chyba z tego co widzę Google Deskop.

7. largo3: 28 grudnia 2008 @ 19:50

Fakt nie zwróciłem uwagi…
To nie jest Google Desktop, GD ma inne przyciski na górze paska.

8. Paolo: 28 grudnia 2008 @ 19:51

@largo: poszukaj TU
Osobiście nawet nie mam sidebara, bo nie jest mi to do niczego potrzebne, a tylko pamięć zżera.

9. largo3: 28 grudnia 2008 @ 19:54

Wiem i tam szukałem już, ale ograniczyłem się do języka angielskiego i pewnie dlatego tego nie znalazłem. ;-)

10. Paolo: 28 grudnia 2008 @ 19:55

O historia właśnie zapisała swoją kolejną kartę: lekkie „zamulenie” systemu przy włączeniu Far Cry 2 :P Jednak swoje zdanie jak najbardziej podtrzymuję.

11. Coffee: 28 grudnia 2008 @ 20:17

Uzywam tego systemu juz od okolo 1,5 roku i szczerze nie mam z nim zadnych problemow, z grzebania w os`ie juz wyroslem za duzo czasu na to idzie, a pozatym, mam tu wszystko co moge miec i na linuksie. VIM/Bash/Zsh/QT/Gtk+/GCC/Xlib i inne? Nie ma z tym zadnego problemu. I szczerze biedni sa Ci ludzie co wywyzszaja jeden system nad drugim.

12. Livio: 28 grudnia 2008 @ 20:51

> Microsoft na prawdę postarał się o menadżer tworzenia partycji !

Ekhm, tak. Szczególnie tymi błędami, które uniemożliwiają instalację Visty bez powodu. Dopiero dzięki własnym dociekaniom idzie się dowiedzieć, że Windows nie lubi partycji rozszerzonych [„lol”!].

13. Coolm@x: 28 grudnia 2008 @ 20:52

> Dopiero dzięki własnym dociekaniom idzie się dowiedzieć, że Windows nie lubi partycji rozszerzonych

to wiadomo nie od dziś ;)

14. Livio: 28 grudnia 2008 @ 20:53

Dla mnie to nie jest takie oczywiste, bo Windows to nie mój główny system. I dobrze, bo rzucałbym pewno mięsem jak mój brat…

15. Paolo: 28 grudnia 2008 @ 20:54

@Livio: to wychodzi dopiero w praniu ;)

@Coolmax: dokładnie, choć chyba nie jest to aż tak uciążliwe. nie ma nic idealnego

16. largo3: 28 grudnia 2008 @ 20:55

*BSD też nie lubi rozszerzonych partycji… tylko ja przed instalacją poczytałem trochę o jej procesie i nie było niespodzianki.

17. Livio: 28 grudnia 2008 @ 20:56

Co nie zmienia faktu, że błędu typu „halt i koniec” powinny nie istnieć.

18. Paolo: 28 grudnia 2008 @ 20:57

@Livio: racja, ale tak trzeba przyznać co programiści Microsoftu mieliby do roboty, gdyby nie te błędy – odpowiedź brzmi: jeszcze więcej !

19. Coolm@x: 28 grudnia 2008 @ 20:57

livio: A to co innego. Ja zaczynałem, jak zaczynałem - trudno korzystać z linuksa bez podręczników i dostępu do internetu :( Paolo: no właśnie, ale ja ongiś kilka razy od nowa zaczynałem instalację win98 nie wiedząc czemu się „nie da”, przynajmniej żeby coś wypluło, a tu lipa :(

20. Livio: 28 grudnia 2008 @ 20:58

Oni i tak na nudę nie powinni narzekać... Mają sporo do zrobienia, już nie mówiąc ile do nadrobienia.

21. Paolo: 28 grudnia 2008 @ 20:59

Coolmax: ja już nawet nie pamiętam jak to leciało z Win 98, ale zabawy było co niemiara… i to dość miłej choć, na początku bardzo, bardzo denerwującej wówczas niewiedzy, bo dostępu do internetu w owym czasie jeszcze nie miałem.

22. Askier: 28 grudnia 2008 @ 21:10

Z mojego doświadczenia wynika, że to jak działa Vista, zależy od mniej lub bardziej szczęśliwej konfiguracji sprzętowej. Z jednymi komputerami się lubi i działa bardzo stabilnie, na innych wywala BSOD raz na dłuższy czas, a na jeszcze innych wykrzacza się raz po raz nawet tuż po starcie systemu.

Ale jeśli jest się w posiadaniu jednego z tych szczęśliwszych komputerów o rozsądnej mocy, to Vista jest moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem.

23. odder: 29 grudnia 2008 @ 21:53

Być może nie potrafię czytać, ale zdawało mi się, że wpis Górnego o Viście jest raczej krytyczny.

24. Paolo: 30 grudnia 2008 @ 10:37

@odder: interpretacja – pojęcie względne ;)

25. Łukasz Adamczuk: 30 grudnia 2008 @ 15:40

Nie chcę się narażać wielbicielom Visty i wszystkim, którzy używając go są zadowoleni ze stabilnej pracy. Proszę tylko o info z monitora systemu. Przykładowo zużycie procesora, ilość zajętej pamięci i uruchomionych procesów, zarówno w Viscie jak i Ubuntu, który ostatnio instalowałeś. Jeśli nie miałeś jeszcze okazji gdziebać w ustawieniach systemów to zobaczysz, który jest wydajniejszy.

26. Paolo: 30 grudnia 2008 @ 16:06

@Łukasz: więc tak – przy użyciu kilku programów do pobierania plików (DC++, uTorrent, BearShare), trzech komunikatorów (GG, Gajim, Skype) – ogólnie w chwili obecnej 56 procesów:

Użycie procesora: na poziomie 7-15% (Athlon X2 64 4000+ 2,1 GhZ)
Użycie pamięci fizycznej: 712 MB z dostępnych 1,5 GB

Nie testowałem jeszcze zachowania menadżera urządzeń podczas gry, lecz uczynię to wieczorem (ok. 22) i wtedy napiszę co i jak :)

27. Łukasz Adamczuk: 30 grudnia 2008 @ 19:12

Nie jest to wynik, który by mnie zachwycał. Muszę przyznać, że po mojej przygodzie z Vistą jestem sceptycznie nastawiony względem kolejnych wersji Windows. Porównując funkcje systemu i jego wymagania sprzetowe, za kilka lat będziemy potrzebować 50GB do zainstalowania systemu i 4GB pamięci, aby obsługiwać Media Player. Ale na to chyba nie mamy już wpływu.

28. Paolo: 30 grudnia 2008 @ 19:14

Dokładnie, na to wpływu kompletnie nie mamy, ale trzeba pomyśleć również o grach w przyszłości – już np. teraz takie GTA...

Napisz swój komentarz:

Jako autor zastrzegam sobie prawo do przeredagowania lub usuwania komentarzy w przypadku, gdy zawierają słowa powszechnie uznane za obraźliwe oraz nie dotyczą tematyki związanej z wpisem. Formatowanie za pomocą HTML nie działa, gdyż włączone jest Markdown! Serwis przechowuje adresy IP - możesz skorzystać z proxy.