Informacja

Z dniem 21 maja postanowiłem zrezygnować z usług, jakie świadczy serwis Jogger.pl i przenieść się na własny hosting, stale rozwijany silnik WordPress, a także zupełnie nową domenę (IDN) PAWEŁG.PL

Adres, który obecnie odwiedzasz nie zostanie usunięty i wszystkie archiwalne wpisy będą stale dostępne. Będzie on nieprzerwanie działał pod obecną postacią przynajmniej do marca 2011 roku.

Osobiste: Po prostu miłość

Nieco zabawne, nieco żałosne ale dla mnie ważne wydarzenie. Pierwszy notebook i bardzo miłe zaskoczenie na wieść o jego parametrach. Od samego początku (czyli prawie od dwóch miesięcy) obstawałem za modelami z serii G60 - początkowo 118EM, później 200EM, a ostatecznie wybrałem HP G60-214EM.

G60-214EM

Trochę o moim wybrańcu:

Procesor: AMD Athlon™ X2 Dual-Core PCs QL-62 2 GHz

Pamięć: 3072 MB (1 x 1024 MB + 1 x 2048 MB)

Dysk: 250 GB SATA 5400 rpm

Karta graficzna: nVidia GeForce 8200

Ekran: 15.6" (1366 x 768)

Napęd: Nagrywarka z funkcją Lightscribe

Dodatki: WiFi, Wbudowana kamera 1,3 Mpx, 3D Sound Blaster, Bateria Jonowo-Litowa, wyjście HDMI

System operacyjny: Microsoft Windows Vista Home Premium

Przeczytaj całość

Myslovitz ma dopiero 17 lat, a już jest historią...

Czyli za co cenię Myslovitz ?

Początki działalności grupy z Mysłowic szacowane są na rok 1992, kiedy to Artur Rojek wraz z dwoma kolegami postanowił utworzyć szkolną kapelę. Po prawie 17-stu latach występów Myslovitz jest jednym z najbardziej rozpoznawanych Polskich zespołów rockowych. Ostatni rok to przerwa w koncertowaniu grupy, lecz jak mówi się nieoficjalnie było to spowodowane pracami nad nowym albumem, który jednocześnie byłby następcą "Happiness Is Easy" - wydanego prawie 3 lata temu.

Myslovitz

Znam na prawdę wielu fanów tego zespołu, ale sam cenię ich nie za samo brzmienie, czy wytrwałość ale za teksty. Nierzadko opisują one to, co jest w nas najsłabsze i jednocześnie dają do myślenia. W moim domu Myslovitz jest obecny od co najmniej kilku lat, ponieważ najpierw moja siostra uwielbiała słuchać ich piosenek, często godzinami (wówczas między innymi "Długość dźwięku samotności", "Scenariusz dla moich sąsiadów", "Chłopcy", "Dla Ciebie").

Przeczytaj całość

Japoński wojownik ninja - 忍者

Początek roku 2006 był dla mnie niesamowicie ciekawy, głównie za sprawą znalezienia dość specyficznej miłości do jednego ze Szkockich klubów piłkarskich - Celticu Glasgow. W istocie stało się tak głównie za sprawą jednego człowieka, który pochodzi z kraju kwitnącej wiśni i nazywa się Shunsuke Nakamura. Postać popularnego w dzielnicy Parkhead człowieka jest tak olbrzymia, że sam postanowiłem wyszukać o nim jak najszerszych informacji - prasowych oraz nieoficjalnych. Takim sposobem trafiłem do jednego z Azjatyckich krajów, mianowicie Japonii.

Ninja 1

Wczytując się w przeróżne książki oraz oglądając filmy, które pokazują kulturę, obyczaje i codzienne życie mieszkańców Tokyo zrozumiałem, że czegoś tu brakuje. Internet okazał się dużym źródłem wiedzy i to właśnie dzięki informacją w nim zawartym moja uwaga skupiła się wśród specyficznej grupy wojowników ninja. Owi ludzie są nazywani "niewidzialnymi" i według wierzeń zajmowali się szpiegostwem, zamachami i jedynych w swoim rodzaju sztukami walki. Kilka źródeł podaje, iż byli również najemnikami ale ze względów czysto teoretycznych należy całkowicie wykluczyć tą kwestię.

Przeczytaj całość

Zadbaj o swój rejestr w Windows

Istnieje kilka sposobów na uporządkowanie informacji o danym systemie operacyjnym, które znajdują się w dobrze znanym rejestrze. Co jakiś czas należy wykonywać jego przegląd, by niejako odświeżyć system i odchudzić go z niepotrzebnych plików, których większość ostaje się nawet po usunięciu danej aplikacji.

Spora część maniaków Microsoftu decyduje się na defragmentację, czyli proces polegający na odpowiednim ułożeniu plików, tak aby Windows miał do nich szybszy oraz bezproblemowy dostęp. Zazwyczaj proces segreguje bloki jednego pliku po kolei, kiedy są one porozrzucane na całej partycji - nierzadko o wielkości kilkudziesięciu gigabajtów.

Defragmentacja

Powyższe działanie jest oczywistym błędem, gdyż po jego ukończeniu zostanie uporządkowana jedynie partycja, a nie rejestr systemu. Defragmentację należy przeprowadzać przede wszystkim w sytuacjach kiedy pliki wczytują się niemiłosiernie długo, a sam system ogromnie spowalnia naszą pracę.

Przeczytaj całość

Kolejny pojedynek na linii Windows - GNU/Linux

Droga do tego, by zostać niemalże ekspertem od otwartego oprogramowania jakim są systemu z rodziny GNU/Linux jest bardzo wybujała. Samo zainstalowanie Fedory, czy Ubuntu nie jest wielką sztuką i zrobi to nawet największy przeciwnik tego oprogramowania. Cała niewiedza wychodzi wówczas, kiedy przychodzi pora utrzymania systemu, tj. instalacji repozytoriów, pobieraniu aktualizacji oraz pracy w tekstowej konsoli. Ludzie, którym przychodzi to z dużą łatwością zazwyczaj zaprzyjaźniają się z Linuksem i mają za nic powrót do płatnego konkurenta, jakim jest XP tudzież Vista. Następnie rozpowszechniają go wśród znajomych i namawiają ich do głębszego poznania jego zakamarków. Takowe działania powodują nieustanną popularyzację dzieła Stallman'a co ogromnie cieszy z uwagi na to, iż "zabawa" z wersji na wersję jest coraz łatwiejsza, a co za tym idzie przyjemniejsza. Każdy, na prawdę każdy znajdzie odpowiadającą mu dystrybucję, która może być dostosowana do jego indywidualnych potrzeb.

Windows vs. Linuks

Microsoft jednak nie odpuszcza i niedawno opublikował swoje najnowsze dziecko, czyli Windows Beta 7 (nazywany już "Siódemką"). Duża rzesza internautów sądzi, że jest to odpowiedź amerykańskiego giganta na coraz bardziej rozpowszechniającą się miłość do darmowych zamienników. Ich nowy produkt nie jest pozbawiony wad - oczywiście jak każdy. Trzeba przyznać, że jego publikacja jest nieco odważniejsza aniżeli w przypadku poprzednika. Wówczas dostanie Visty w fazie testów było dużym osiągnięciem za co należała się jakaś nagroda... Nie przekreśla to jednak mojego stwierdzenia, że owa nowość jest jeszcze dopiero w fazie gruntownych przygotowań. Choć wydano już pierwsze poprawki do wersji beta to programiści z Redmond nie ukrywają, że na kolejne będzie trzeba poczekać o wiele dłużej, o czym wspominałem w jednym z wcześniejszych wpisów.

Przeczytaj całość