Czy telewizja cyfrowa będzie przyszłością rozrywki?

Kiedy w roku 1887 niemiecki fizyk Heinrich Hertz (1857-1894) odkrył fale elektromagnetyczne, przewidziane teoretycznie w 1864 roku przez szkockiego fizyka Jamesa Clarka Maxwella i zbudował pierwszą aparaturę do generowania i rejestracji fal elektromagnetycznych nie zdawał sobie sprawy jak wielkie kroki poczyni świat do rozwoju w dziedzinie telewizji. Choć historia jakże zawiłej techniki jest niebywale ciekawa to nie ma zbytnio potrzeby, aby się w nią zagłębiać. Miało miejsce wiele wydarzeń, które ukształtowały obecne pojęcie o wielu urządzeniach multimedialnych - począwszy od telefonów, a skończywszy na zaawansowanych komputerach jakimi dysponuje obecnie niemalże każdy.

Telewizor

Telewizja towarzyszyła nam przez długi czas pod wieloma postaciami, czyli tymi bardziej i mniej rozrywkowymi. Kilkadziesiąt lat temu posiadanie odbiornika było w istocie olbrzymim zaszczytem i spotykało to jedynie wytrawnych bogaczy. Ludzie przyjęli, iż było to swego rodzaju wielkie centrum rozrywki i coś, do czego nie przywiązywali większej uwagi. Okres meloników, jedwabnych sukni obfitował w wyraźny rozkwit kulturalny, a pozostała część społeczeństwa traktowana była jako zwykli pracownicy.

Jak doskonale wiadomo obecnie żyjemy w XXI wieku, gdzie nie brakuje wielkiego groma przeróżnych udogodnień. Mam tu na myśli zarówno te materialne, jak i umysłowe (dostarczające nam wewnętrznego zrelaksowania i uspokojenia). Żyjemy w czasach, które na pierwszym miejscu stawiają ciągłą pracę / naukę i pogoń za pieniądzem. Coraz częściej zapominamy o bardziej przyziemnych (czyt. ludzkich) sprawach, jakie w końcu dają o sobie znać. Odskocznią od tych wszystkich problemów niegdyś były komputery, lecz swoistego rodzaju "moda" na takową rozrywkę dobiega końca, a do łask wraca ciekawsza z dnia na dzień telewizja cyfrowa. Złośliwcy i miłośnicy informatyzacji, czy mobilności zupełnie się ze mną nie zgodzą ale trzeba uwzględnić istne znudzenie tego typu zabawami.


Pora, by powrócić do pytania postawionego w temacie tego wpisu.

Czy telewizja cyfrowa będzie przyszłością rozrywki?

Dekoder

Według mnie już jest, ponieważ dostarcza nam coraz to nowszych ulepszeń, np. legalne oglądanie nowości filmowych bez wychodzenia z domu, gry interaktywne dla kilku osób, możliwość przewijania relacji "na żywo" oraz wiele innych. Osobiście przyznam, że oferta telewizji n staje się coraz ciekawsza, a dostępne promocje niesamowicie kuszą. Warto w tym miejscu wspomnieć chociażby o ostatniej nowości tego producenta, mianowicie: sprzedawany dekoder (zwykle w cenie do 150zł) posiada możliwość podłączenia do internetu i w tym przypadku jest to po prostu niezbędne. Gdy posiadamy laptopa, telefon komórkowy i wspomniane już urządzenie możemy bez problemu rozpocząć legalne pobieranie filmu - na 48 godzin i zapis na dysku twardym naszego laptopa. Dodatkowo usługa dostępna jest za pomocą telefonu komórkowego, który obsługuje połączenie z internetem. Ciekawostką jest możliwość wykupienia subskrypcji, która będzie nas informowała o nowościach w Internetowej bibliotece telewizji n...

Chcesz się tu zareklamować? To nic prostszego, wystarczy że skorzystasz z AdTaily.
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:

Komentarze do wpisu (RSS):

1. puppy: 22 lutego 2009 @ 17:37

Niestety będzie. Ja jednak wolę kablówkę analogową, którą można przynajmniej rozdzielić na wiele telewizorów… bo cyfrowa telewizja to jest dobra tylko dla usługodawców, nie użytkowników – dodatkowe abonamenty dla każdego telewizora.

2. Paolo: 22 lutego 2009 @ 17:39

Tutaj jest kilka rozwiązań, lecz niekoniecznie uczciwych. Sam kilkakrotnie słyszałem o ludziach z telewizją Polsat, którzy mając owy dekoder zasilali kilkanaście domostw w całej okolicy.

To się nazywa biznes :)

3. puppy: 22 lutego 2009 @ 17:42

Tak, ale sprzęt konieczny do rozdzielenia tego sygnału (tj. sensownie, by na każdym tv oglądać co innego) jest droższy niż dodatkowe abonamenty. A to, o czym mówisz to polega na przesyłaniu przez internet kodów dostępowych, ale i tak dla każdego tv trzeba mieć dekoder, odpowiednią kartę i okablowanie… do tego antena z odpowiednią ilością wyjść. Wszystko to sprawia, że często taniej jest wziąć kilka abonamentów…

4. Paolo: 22 lutego 2009 @ 17:45

Obecnie koszt abonamentu w „N” oscyluje w granicach kilkunastu złotych (najtańszy – rodzinny). Jeżeli pomnożymy to przez 3 lub 4 to jak napisałeś niestety daje to już niezłą sumkę. Osobiście wolę internet, bo i tu mogę wykonać to samo a nawet dużo więcej i oczywiście również legalnie!

5. Rybnik: 22 lutego 2009 @ 19:46

Biznes, o którym piszesz widzę na własne oczy u siebie na osiedlu. Polega toto na tym, że dekoder jest podłączony do zwykłego nadajnika kablówki – on układa kanały na konkretnych częstotliwościach. Podłączasz telewizor normalnie, jakbyś miał kablówkę i dostrajasz. Średnio wygodne, średnio niezawodne.

Napisz swój komentarz:

Jako autor zastrzegam sobie prawo do przeredagowania lub usuwania komentarzy w przypadku, gdy zawierają słowa powszechnie uznane za obraźliwe oraz nie dotyczą tematyki związanej z wpisem. Formatowanie za pomocą HTML nie działa, gdyż włączone jest Markdown! Serwis przechowuje adresy IP - możesz skorzystać z proxy.