Co powiesz na zawód policjanta ?
Od dłuższego czasu w Polskim, a nawet i światowym społeczeństwie wytworzył się stereotyp funkcjonariusza, którego nienawidzą olbrzymie pokłady młodego społeczeństwa. W wielu przypadkach jest to całkiem uzasadniona nienawiść, która rodzi się pod wpływem emocji. Bowiem cóż pomyśleć ma sobie młody człowiek idący spokojnie ulicą, który często wzbudza podejrzenia "niebieskich". Na całe szczęście takowe sytuacje w pełni mnie omijają, ponieważ w gruncie rzeczy nie preferuję terenów często obserwowanych przez patrole.
Rutynowa procedura polega na wyciągnięciu od rzekomego podejrzanego danych osobistych (najczęściej przez sprawdzenie dokumentów), lecz w ostatnich latach panowie policjanci spisują numery identyfikacyjne telefonu - IMEI. Po tej czynności sprawdzana jest wiarygodność naszej osoby, by następnie można było zakończyć sprawdzanie.
Coraz częściej zastanawiam się nad swoją przyszłością, która nie jest bardzo odległa. Pobór do szkół policyjnych składa się z dwóch części, w których sprawdzane są odpowiednio:
psychika kandydata,
sprawność fizyczna.
Wszelakie media oceniają to jako barierę nie do przejścia ale biorąc sprawę na zdrowy rozsądek trzeba wziąć pod uwagę ponad 5000 wakatów czekających na przyszłych policjantów. Początki jak w każdym zawodzie nie należą do przyjemnych - zazwyczaj pierwsze dwa lata służby ograniczane są do prewencji. Jednak każdy funkcjonariusz doświadcza awansu w ekspresowym tempie, gdyż pałowanie rozwydrzonych pseudokibiców nie jest marzeniem ich życia.
Niewielu mężczyzn, czy jak to ma miejsce w moim przypadku młodzieńców zdecyduje się w przyszłości na naukę w szkole policyjnej. Chciałbym jedynie zapytać dlaczego, bo praca jest przecież państwowa i nieźle opłacana - nie zmieniam zdania pomimo ostatnich doniesień o rzekomej niewypłacalności wielu komisariatów.