Miniblog: A Ty jakiego używasz odtwarzacza?

Istnieje proporcjonalnie tyle odtwarzaczy muzycznych, ile chociażby antywirusów, komunikatorów lub edytorów. Różnią się przede wszystkim wyglądem, rozmiarem i co najważniejsze poziomem zużycia pamięci RAM, której ilością wielu z nas nie grzeszy.
Wojna na linii AIMP-Winamp-Foobar trwa w najlepsze, a sam postanowiłem sprawdzić który z nich da jednocześnie najlepsze funkcje i oszczędzi posiadaną przeze mnie pamięć operacyjną.

Do niedawna notebook (HP G60-214EM) był miejscem, gdzie korzystałem tylko i wyłącznie z tego pierwszego - przy działaniu kilku "cięższych" programów nie dało się ukryć, iż praca systemu była nieco spowolniona. VirtualBox w połączeniu z kilkoma komunikatorami, jednym z klientów sieci Torrent i Deamon Tools potrzebują naprawdę sporego zasobu, który podczas ich pracy potrafi się znacznie uszczuplić.

AWF

Każdy z nich posiada całkiem inny interfejs, lecz wszystkie łączy ta sama funkcja, czyli możliwość odtwarzania plików muzycznych. Na przestrzeni lat korzystałem niejednokrotnie ze wszystkich, ale przypominając sobie konkurentów największe wrażenie wywarł na mnie właśnie niepozorny foobar2000, którego cechuje mała ilość niezbędnej pamięci.

EDIT: dziękuję wszystkim za oddanie głosów, a wyniki tej niewielkiej ankiety zostaną opublikowane wkrótce zostały podsumowane odrębnym wpisem.

Chcesz się tu zareklamować? To nic prostszego, wystarczy że skorzystasz z AdTaily.
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:

Komentarze do wpisu (RSS):

1. paolo.org.pl: 28 maja 2009 @ 14:32

Odtwarzacze, jakich używacie - wyniki

Wpis ten jest bezpośrednio powiązany z ankietą, jaką przeprowadziłem kilkanaście godzin temu. Chciałbym w tym miejscu podziękować Wam za wszystkie odpowiedzi i co dla mnie ważne wyjaśnienia, dlaczego dokonaliście wyboru określonego odtw[...]

2. pecet: 27 maja 2009 @ 15:55

Foobar jest dobry nie tylko dlatego że żre mało ramu, ale że jest dużo komponentów do niego, prawdziwy Firefox wśród odtwarzaczy, polecam ;)

3. radmen: 27 maja 2009 @ 15:57

hmm u mnie na lapku kombinacja „mpd + sonata”, a na kompie biurowym foobar

4. Paolo: 27 maja 2009 @ 16:03

@pecet: używam jak najbardziej, a RAM-u mam u siebie całe 3 GB, lecz przy odpaleniu programów o jakich wspominałem czuć spadek formy HP.

@radmen: niegdyś korzystałem także z Winampa, ale od pewnego czasu dałem sobie spokój na rzecz właśnie programu AIMP – teraz wiem, że zrobiłem bardzo źle. :)

5. Voter101: 27 maja 2009 @ 16:05

Foobar FTW! Pełna konfigurowalność. :)

6. Fu: 27 maja 2009 @ 16:06

Korzystam z Banshee i chwale sobie jak najbardziej!

7. Paolo: 27 maja 2009 @ 16:09

Jak już mowa o Linuksie…
Szkoda, ze foobar2000 nie doczekał się jak na razie swojego odpowiednika dla tych dystrybucji. Co prawda są małe podrygi, ale nawet szkoda o nich gadać ;]

8. Grzegorz: 27 maja 2009 @ 16:30

Linux: Banshee, gmusicbrowser.
Windows: Foobar, Winamp.

9. bounty_hunter: 27 maja 2009 @ 16:40

Foobar z paroma dodatkowymi komponentami. Funkcjonalne cholerstwo :)

10. Piotr Pyclik: 27 maja 2009 @ 16:40

Banshee, bo żre dużo RAM-u, a ja mogę. ;)

11. Fu: 27 maja 2009 @ 16:43

Ludzie, a Foobar ma coś takiego jak zmiana wyglądu? To znaczy gdzieś czytałem o takowej możliwości za pomocą pluginów, ale może jakieś themy?

12. Krupier: 27 maja 2009 @ 16:47

Do mp3 winamp + classic skin. Nie słyszę różnicy na moim sprzęcie pomiędzy innymi odtwarzaczami więc nie widzę sensu stosowania czegoś innego. ;P

13. Paolo: 27 maja 2009 @ 16:49

@Fu: Foobar z tego słynie, z tej swojej schludności. Skiny można zmienić dokładnie w sposób, jaki opisałeś – po przez pluginy i ich edytowanie.

@Krupier: U mnie jak i Winamp to skin WMP 11. :P

14. Grzegorz: 27 maja 2009 @ 16:49

Fu: http://browse.deviantart.com/customization/skins/media/foobar2000/

15. Dandys: 27 maja 2009 @ 16:51

Amarok 1.4.8

16. Paolo: 27 maja 2009 @ 16:53

A propos Amaroka – używał ktoś wersji oznaczonej numerkiem 2? U mnie w Ubuntu zupełnie się nie spisuje, dlatego korzystam z Totem-a. ;D

17. Grzegorz: 27 maja 2009 @ 16:55

Paolo: Mam nadzieję, że po 24h podliczysz głosy, zaktualizujesz wpis (obserwujący odstaną cynk od bota) i pokażesz wyniki głosowana na jakimś wykresie lub diagramie?

18. Paolo: 27 maja 2009 @ 16:58

Grzegorz: myślałem raczej o odrębnym wpisie, ale skoro rzuciłeś propozycję to czemu nie? Chciałem wyniki porównać z wynikami z innych krajów – o ile było by to możliwe.

19. after.design: 27 maja 2009 @ 17:01

Używam iTunes, które po starcie zjada mi 50MB pamięci, ale potrafi się rozpasać i zjeść nawet do 150 mega.
Tylko, że mi to dynda ile to zje pamięci i tak jak patrzę na zużycie pamięci to rusza się dopiero jak eclipse zjada swoje 1.5 giga. Jak działa i się nie wiesza to niech zjada sobie ten ram, jak zje wszystko to się pomyśli o jakimś restarcie aplikacji.

20. kazunarii: 27 maja 2009 @ 17:03

Zawsze i wszędzie foobar. Prosty, szybki, elastyczny i najważniejsze funkcjonalny. Zawiera wszystko, co powinien odtwarzacz, a reszta rzeczy, czyli wygląd to już bajery których nie wymagam.

21. Custom: 27 maja 2009 @ 17:06

Korzystam z AIMP

22. Sawyer: 27 maja 2009 @ 17:08

Rhythmbox ;)

23. Lichurec: 27 maja 2009 @ 17:12

XMPlay – http://www.un4seen.com/ z daawien dawnych czasów demoscenowych mi się przyzwyczajenie ostało ;)

Ale! Obsługa większości popularnych formatów + archiwa rar, zip, arj odtwarzane bezpośrednio + mały, lekki + .. po prostu działa.

24. Clou: 27 maja 2009 @ 17:38

Gdyby tylko Sonata byla na Windowsa, ehh …:)
A tak, na foobarze siedzę.

25. marines: 27 maja 2009 @ 17:40

tylko Quod Libet

26. Anonim: 27 maja 2009 @ 17:42

Aimp – dobre wsparcie + dość interesujący interfejs.

27. Marcin Łuniewski: 27 maja 2009 @ 18:01

Quintessential Player.

28. jachacy: 27 maja 2009 @ 18:17

Dawno temu używałem foobara, później zainstalowałem Linuksa i od tego czasu nie słucham muzyki na komputerze ;D

29. wikiyu: 27 maja 2009 @ 19:24

Windows – Foobar
Linux – Amarok z serii 1.4
i nic mi wiecej nie potrzeba

30. zblipawyrwany: 27 maja 2009 @ 19:24

iTunes

31. Luca: 27 maja 2009 @ 19:29

Ja tradycyjnie, winamp.

32. Magnes: 27 maja 2009 @ 19:36

do mp3 foobar
do radia z miasta muzyki WMP (ale będzie lincz :P )

33. Fu: 27 maja 2009 @ 19:50

@Magnes: dlaczego? Player Windowsa to słuchania radia nie tylko według mnie najlepszy. :}

34. Magnes: 27 maja 2009 @ 19:54

@Fu: tolerancja joggerowa sprawia, że jedyne bezpieczne użycie słowa „windows” to takie jeśli zestawimy je z słowem „beznadziejny” ;)

35. Fu: 27 maja 2009 @ 20:01

Jak dla kogo Magnes. Dla niektórych posiadanie Linuksa równa się z odkryciem wielu nowych elementarnych możliwości w jego życiu, a dla innych to tylko kolejna ciekawostka. Według mnie bezsensowne są takie wojny na linii Windows-Linux bo jak tu przyrównywać produkcje, które są zupełnie inne?

Przykładowo: porównaj sobie teraz Windows ME z Vistą:P

36. Majkel: 27 maja 2009 @ 20:03

Nie przesadzaj, Magnes. Taki Pecet na przykład daje radę :P.

Pod Linuksem: Ario, Ario, Ario jeszcze raz.
http://majkel.jogger.pl/2009/04/09/yamc-yet-another-mpd-client-ario/ <- tu więcej o nim

Pod Windows: AIMP, ale teraz dowiedziałem się, że MPD oraz Ario jest także pod Windows – już ściągam :D.

37. Paolo: 27 maja 2009 @ 20:06

@Magnes: i dobrze, że WMP bo chcąc, nie chcąc to właśnie ten program współpracuje najlepiej z radiami w sieici.

@Fu: teraz takie wojny są żenujące, bo jeśli chcesz mieć Windowsa lub Linuksa to możesz je odpalić za mocą VB w jednym i drugim.

@Majkel: Ario? A cóż to? Aż sprawdzę!

38. Majkel: 27 maja 2009 @ 20:08

To klient MPD, jak Sonata. Być może architektura klient-serwer ci się nie spodoba, ale warto, bo ma podobny interfejs jak Banshee i chodzi jak rakieta.

39. jachacy: 27 maja 2009 @ 20:09

[Tu był offtopic]

MPD/Sonata to jedyny zestaw ktory mi nie zamula.

40. Paolo: 27 maja 2009 @ 20:16

@Majkel: mówisz ze podobny… czyli powinien mnie zanteresować. Przetestuję w wolnej chwili.

@jachacy: u mnie działa jak najbardziej, a próbowałeś za pomocą joggerowego bota – #+XXXXX (gdzie X to numer wpisu)?

41. Paweł Ciupak: 27 maja 2009 @ 20:17

@pecet:
„Foobar […] żre mało ramu […] prawdziwy Firefox wśród odtwarzaczy”

Nie zaprzeczasz sam sobie?

@Paolo:
„A propos Amaroka – używał ktoś wersji oznaczonej numerkiem 2?”

Tak, ja. Oprócz tego pod Windowsami używam foobara2000 – nie dlatego, że lekki, ale dlatego, że jako jedyny nie wygląda wieśniacko.

42. Scytale: 27 maja 2009 @ 20:20

Korzystam z Winampa, ale wkurza mnie on na maxa – przy każdym zamknięciu się wysypuje, i to na 2 kompach.
Inne mi nie pasują, zbyt się przyzwyczaiłem do Winampowej biblioteki multimediów.
Czekam na moment, w którym ktoś przeportuje Rhythmboxa na Win ;p

43. Paolo: 27 maja 2009 @ 20:24

@Paweł: i nie masz żadnych problemów przy uruchamianiu? U mnie pod Ubuntu kompletny zwis systemu i tyle go widzieli.

@Scytale: i te powiadomienia o najnowszej wersji programu, z czego wyłączeniem mam zawsze wielkie problemy…

44. Majkel: 27 maja 2009 @ 20:25

Trochę na początku z MPD plątaniny, ale potem jest już dobrze. Aha – testuj na Linuksie, bo się okazało, że:

a) MPD dla Windows nie jest jeszcze gotowe
b) nie wiedzieć czemu, mimo eksperymentalnego wsparcia dla XMMS2 (który działa pod Windows dobrze) nie ma go w wersji windowsowej oO

45. Paweł Ciupak: 27 maja 2009 @ 20:27

@Paolo: Nie, nie mam. Czasami tylko gubi ustawienia widoku kontekstowego, ale jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza.

46. MarcinG.: 27 maja 2009 @ 22:49

Na Ubuntu Amarok 1.4, powód? Nie muszę googlać przez tysiąc stron za tym jak ustawić korektor w takim mpd. Amarok jest intuicyjny, ma w sobie zbiór stacji radiowych, więc znów moje lenistwo zostaje połechtane. No i nie trafia do mnie podział na klient-serwer w przypadku odtwarzacza. Amarok jednak się skończył wraz ze wzrostem pierwszej cyferki i trzeba będzie poszukać czegoś nowego. Tylko alternatyw1 brak…

Na WinXP znów foobar2000, za całokształt. Za taby w playlistach, za minimalizm (nie przesadzony), za to że nie wygląda jak winamp, czy xmms. Za przyzwyczajenie.

Ostatnio bardzo spodobała mi się idea odtwarzacza tego co w Moblin jest. Jeśli taki zintegrowany „pulpit” powstanie na desktopy, to będę taki projekt wspierać sercem swym. ;)

[1] Kaczki nie wchodzą w grę.

47. Minio: 27 maja 2009 @ 23:01

Ja tylko w kwestii technicznej:

1. Nawet jak znajdziesz wyniki podobnych „badań” w innym kraju, nie będziesz mógł ich porównać tak długo jak próby nie będą równe liczebnościowo.

2. Twoja próba nie ma żadnych znamion reprezentatywności. Wszystko co będziesz mógł na podstawie takiej ankiety powiedzieć to „taki-a-taki odtwarzacz jest najpopularniejszy wśród osób które zdecydowały się skomentować ten wpis w takim-a-takim okresie czasu”. Dla poćwiczenia się w kodowaniu i tworzeniu wykresów możesz to policzyć, ale nie masz prawa do dokonywania estymacji.

48. kjp: 27 maja 2009 @ 23:16

foo

49. lemiel: 27 maja 2009 @ 23:40

Audacity

50. Paolo: 28 maja 2009 @ 07:14

@Minio: bardziej, aniżeli wybór odtwarzacza interesują mnie powody, jakimi się kierujecie. Wiadomo, iż każdy wybiera go z zupełnie innych powodów. Na razie widzę, iż większość użytkowników nie przejmuje się pamięcią RAM. :)

51. Michał _kUtek_ Kuciński: 28 maja 2009 @ 07:37

Banshee

52. Kristofer: 28 maja 2009 @ 10:50

Windows – foobar = przyzwyczaiłem się do jego minimalistycznego stylu, ma świetne wtyczki i ma bardzo intuicyjny interfejs
Linux – Amarok 1.4.x = głównie za interfejs. 2 wersji jeszcze nie testowałem

53. torero: 28 maja 2009 @ 17:30

rhythmbox

54. AleAle: 28 maja 2009 @ 17:41

Hmmm, ja też sprawdziłem ile mi foobar żre pamięci i mam 14k K. Jakim cudem taka rozbieżność od Twojego wyniku?

55. Paolo: 28 maja 2009 @ 18:39

@AleAle: testowałem pod Windows XP z włączonymi tylko i wyłącznie odtwarzaczami plus systemem świeżo po formacie.

Napisz swój komentarz:

Jako autor zastrzegam sobie prawo do przeredagowania lub usuwania komentarzy w przypadku, gdy zawierają słowa powszechnie uznane za obraźliwe oraz nie dotyczą tematyki związanej z wpisem. Formatowanie za pomocą HTML nie działa, gdyż włączone jest Markdown! Serwis przechowuje adresy IP - możesz skorzystać z proxy.