Google Inc. - kolejne problemy, tym razem z YouTube?
Ostatnia, niespełna godzinna absencja wyszukiwarki Google i usług bezpośrednio z nią powiązanych była spowodowana błędem w konfiguracji serwerów. Jak przyznała firma w następstwie owej pomyłki cały ruch internetowy został przekierowany do Azji. Identyczna sytuacja spotkała nas wcześniej co najmniej kilkukrotnie, gdyż pierwsze co utkwiło mi w pamięci to alarmowanie o wykrytych zagrożeniach na niemalże wszystkich stronach (przy odwiedzaniu za pomocą ich najpopularniejszego produktu). Nie trudno pominąć problemy z logowaniem do usług pocztowych Gmail, które wystąpiły stosunkowo niedawno i trwały przez chwilę, lecz jednak.
W przeciągu dwóch tygodni ujrzałem powyższy komunikat kilkukrotnie, a jak nietrudno zauważyć spowodowany jest problemami z serwerem. Konkrety? Otóż jak można wyczytać powodów jest kilka:
1. Najbardziej prawdopodobne jest, że w pliku .htaccess umieszczone są nieprawidłowe dyrektywy. Wszelkie zmiany konfiguracyjne muszą być przeprowadzane przez administratora, a przez .htaccess można ustawić jedynie autoryzację dostępu do zasobu. Linie typu php_admin_flag i podobne, spowodują wyświetlenie powyższego komunikatu o błędzie. Rozwiązać ten problem można poprzez usunięcie pliku .htacces lub usunięcie z niego tylko niedozwolonych dyrektyw.
2. Jeśli problem dotyczy usługi DYNAMIChosting Linux, proszę skontrolować prawa do skryptu. Jeśli są ustawione na 777, należy ustawić 755. Na DYNAMIChostingu konieczne jest, żeby skrypty mógł uruchamiać właściciel (php jest uruchamiane z właścicielem takim jak użytkownik FTP), oraz żeby nie było prawa do zapisu dla grupy i innych. Właśnie to daje ustawienie praw na 775.
Awarie są rzeczą naturalną i przytrafiają się nawet najlepszym urządzeniom, ale ich powtarzanie w naprawdę niedługim czasie powinno zaniepokoić stosowne osoby, czyli jak przypuszczam administratorów. Ostatnio pojawiły się spekulacje, że kilka z nich mogło być spowodowanych bezpośrednim błędem człowieka.
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:








Nom coś ostatnio potentat google daje plamę, rozumiem awaria raz na jakiś czas każdemu może się zdarzyć, przypadki losowe. Ale to już kolejna w tak krótkim czasie, mam nadzieję że ktoś z firmy w końcu zareaguje.