Świętokrzyska aura w obiektywie Sony α100 DSLR-A100K
25 czerwca to kolejny dzień, który upływa pod znakiem opadów atmosferycznych i grzmotów. Taka aura panuje na terenie niemalże całego kraju już od co najmniej kilku dni, a znacząca poprawa ma być zauważalna dopiero pod koniec tygodnia. Dla mnie oznacza to przerwę w codziennych wyprawach rowerowych na dystansie 37 km, co stało się już niemalże letnią tradycją.
Poniżej prezentuję Wam kilka fotografii, obrazujących krajobraz województwa świętokrzyskiego w obiektywnie Paola (a właściwie Sony α100). Uprzedzam, iż jakością i pomysłem nie grzeszą, ale aparat w moich dłoniach ląduje naprawdę sporadycznie...
W niektórych miejscach opady są bardzo silne, dlatego studzienki kanalizacyjne nie nadążają z odprowadzaniem pokaźnej ilości wody, co utrudnia ruch pojazdów na znaczącej liczbie tutejszych ulic. Chciałem utrwalić kilka piorunów, lecz najlepszy efekt widoczny jest w godzinach wieczornych, dlatego "zapoluje" na nie w późniejszym terminie
Niegdyś nie cierpiałem użytkowania aparatu, ale teraz dochodzę do wniosku że może być to bardzo przyjemne, szczególnie jeżeli chodzi o Polską naturę.
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:








Ładnie polało, ale szczerze mówiąc najlepsza pora do jazdy na rowerze jest właśnie po takim deszczyku, lub jak w tym przypadku niezłej ulewie. ;D Dlaczego: rześkie powietrze, przejaśnione niebo i w niektórych miejscach tęcze - coś pięknego!
PS. Niektóre fotki całkiem niezłe, ale widać że fotografia to nie jest Twoja najlepsza strona, pozdrawiam i życzę ciekawych/bezawaryjnych wypraw. :)