Router bezprzewodowy TP-Link, model TL-WR542G sprawuje się jak na razie bez najmniejszych zastrzeżeń (wyłączając początkowe problemy z konfiguracją). Zdarzało się niejednokrotnie, iż zgodnie ze swoim przeznaczeniem pracował bez ustanku nawet kilkadziesiąt dni, co absolutnie nie wpływało na stabilność jego pracy oraz połączenie z internetem. Oczywiście każdy z producentów oddaje do naszej dyspozycji panel administracyjny, który dostępny jest po uprzednim połączeniu ze stosownym adresem IP (zwykle podanym na opakowaniu wraz z nazwą użytkownika i hasłem).
Jak dotąd nie skorzystałem z pełnej palety opcji, jakie oferuje ale kilka z nich może być przydatnych dla osób dbających o bezpieczeństwo swojej rodziny w pełnej zagrożeń sieci. Mam tu na myśli chociażby filtrowanie domen, adresów MAC oraz IP lub automatyczne zerwanie połączenia po przesłaniu odpowiedniej liczby pakietów w MB.
Ostrzeżenie...
Rzecz jasna nie skupiam się w tej publikacji na sprawach związanych z zarządzaniem tym urządzeniem, lecz przede wszystkim na jego pracy po upływie pokaźnej ilości godzin. To, co widzicie powyżej jest czasem nieprzerwanej pracy urządzenia, do którego nalezy doliczyć 26 dni - został wyłączony dosłownie na kilka minut w celu konfiguracji problematycznego routera kolegi. Podczas tego okresu niewątpliwym jest, iż sama obudowa zyska kilka stopni Celsjusza co spowodowane jest koniecznością stałego dostępu do zasilania. Problemów z przekazywaniem sygnału przez wzmocnioną antenę także nie zauważyłem, aczkolwiek po instalacji Windows 7 pojawiły się drobne problemy z połączeniem (przerywanie go mniej więcej co tydzień), które zanikały po powrocie do systemu Vista.
Z logów systemowych urządzenia nie wynika nic jasnego, gdyż wyświetlają problemy z połączeniem internetowym - konkretnie jest to jego zawieszenie. Przypuszczam, że jest to spowodowane ciągłymi pracami mojego dostawy internetowego, który nic nie robi sobie z ogólnoświatowego kryzysu i udostępnia dodatkowy 1MB za taką samą cenę, czyli 58 PLN netto miesięcznie.
Początkowo miałem obawy, iż takowa sytuacja spowodowana jest problemami z samym urządzeniem, lecz rozmowa z lokalnym administratorem utwierdziła mnie w przekonaniu, iż wszystkie mini-awarie spowodowane były tylko i wyłącznie przerwami w dostawie połączenia.
Przeczytaj całość