Windows 7 - podejście drugie

Niespełna dwa miesiące temu opublikowałem wpis, który przedstawiał najnowszy system Microsoftu ze strony instalacji, aktywacji produktu online i kompatybilności automatycznie zainstalowanych sterowników. Początkowe oceny z mojej strony były nadzwyczaj sceptyczne, a to za sprawą dość innowacyjnego paska zadań i możliwości wystąpienia różnorakich problemów - obawy te były o tyle uzasadnione, iż wszystkie wersje działające najpóźniej do października bieżącego roku są w fazie testowej (Build lub RC).
Kilkunastodniowy okres testowy pokazał, iż zastosowanie pożądanych ustawień lub praca z domyślnymi może przyzwyczaić nawet do dość wydawałoby się dziwnych rozwiązań.
Ostatni akapit przywołanej tu publikacji z 10 maja dotyczył m.in. instalacji pakietu Realtek HD Audio i oprogramowania do monitora Samsung 940N. Skorzystanie z aplikacji Windows Update, znanej z wcześniejszych wersji systemów pozwoliło na instalację nowych uaktualnień oraz wybranego pakietu językowego (z pośród ponad 30 dostępnych). Niejednokrotnie wspominano już, że spolszczenie obejmuje w przybliżeniu 90% systemu i tym samym można dostrzec pewne braki, między innymi przy wyłączaniu, hibernowaniu komputera lub korzystaniu z zaawansowanych opcji administracyjnych.
Czas na konkrety, a precyzując moje doświadczenia z użytkowania "siódemki". Pliki w formacie .iso zawierające kopię sytemu oficjalnie zniknęły z witryny producenta, lecz w dalszym ciągu można znaleźć je w sieciach P2P. Zgoła odmienna sytuacja występuje w przypadku kluczy aktywacyjnych, gdyż te nadal są do naszej dyspozycji po uprzedniej rejestracji w witrynie Windows Live.
Na uwagę zasługuje kilka rzeczy, które w większości ułatwiają nam pracę przy komputerze:

Nie sposób pominąć kilku pomysłów, które należy wręcz skarcić. Pierwszym z nich jest stworzenie dość znacznych odstępów pomiędzy ikonami na pasku szybkiego uruchamiania, w efekcie czego nie zmieścimy ich tam za wiele (mając na względzie otwarcie przynajmniej kliku programów i ich minimalizację). Następny to niezbyt szybkie działanie funkcji poglądu "na żywo" w Eksploratorze, co w niektórych sytuacjach przyprawiało mnie o niemałe zdenerwowanie. Trzecim, a zarazem ostatnim z najbardziej irytujących jest bardzo problematyczne działanie klasyfikacji systemu, które przy moim sprzęcie powinno wykonać się dosyć szybko. Niemniej jednak wynik oscylujący na poziomie 4.0 nie jest najgorszym i pozwala na swobodne poruszanie się w systemie oraz godziny spędzone przy grach.
Powyższe uwagi są tak naprawdę kosmetyczne, ale myślę że w ostatecznej wersji systemu będę mógł je po prostu pominąć i cieszyć się czymś nowym, czymś co w końcu może cieszyć zarówno nasze oko, jak i dać kilka innowacyjnych rozwiązań. Pod koniec 2009 roku większość z nas postara się przynajmniej przez jakiś czas zostać użytkownikami pełnej wersji systemu (z dostępnych kilku wersji), gdyż nikt nie może zarzucić producentowi braku zaangażowania, czy małostkowości przy projektowaniu Windows 7. Szkoda tylko, że w przeciągu najbliższych dni system będzie niezdolny do użytku, za sprawą ponownego uruchamiania po upływie jednej godziny (oczywiście w wersji RC).
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:








"obszar w prawym rogu paska zadań, któremu przypisano funkcję "Pokaż pulpit", dzięki czemu zyskamy bardzo szybką minimalizację wszystkich otwartych okien i znajdziemy się na desktopie,"
Win+D było od dawna, dla myszkowców była ikona w quickbarze, a na "Klasyczny Windows 7" i tak nie działa najechanie, więc dla mnie to nie nowość ;-)
"# przyciski blokujące i wyłączające komputer zostały okrojone pod względem graficznym, co jest zupełną przeciwwagę dla chociażby Visty. Teraz ujrzymy jedynie tekst "Zamknij" i tym podobne,"
Ja miałem w Viście ino "wyloguj", "zamknij", "wstrzymaj", "hibernuj" i "przełącz użytkownika" - czyli tak jak w W7, coś przegapiłem?
"Pierwszym z nich jest stworzenie dość znacznych odstępów pomiędzy ikonami na pasku szybkiego uruchamiania, w efekcie czego nie zmieścimy ich tam za wiele (mając na względzie otwarcie przynajmniej kliku programów i ich minimalizację)."
Nie wiem - ja mam w tym momencie uruchomione / przypięte 8 programów i zostało miejsca na co najmniej 16 kolejnych - ile tego Ty odpalasz? ;>
Używam W7 jako jedyny system na laptopie już od paru ładnych tygodni i nie mam mu nic do zarzucenia - wszystko działa OOTB, szybko, wydajnie, milusio. Tylko chyba mam coś z jasnością / kontrastem matrycy w lapku (w Vista wydawała się ciemniejsza), ale to pewnie do wyregulowania.