Elektroniczne zakupy - kupujemy nowego notebooka

Okres wakacyjny, a więc ten pociągający za sobą szereg atrakcyjnych promocji w sklepach z elektroniką. Zarówno sklepowe wystawy, jak i te internetowe przeceny zachęcają nas do skorzystania z ich oferty, która nie do końca musi być jedną z najtańszych. Zatem coraz większa rzesza osób decyduje się na zakup między innymi zwykłych komputerów, tudzież notebooków właśnie w tym czasie. Takowa decyzja wiąże się zawsze przede wszystkim z konkretnymi wymaganiami i co chyba najważniejsze dość sporą kwotą, jaką przeznaczymy w celu pozyskania naszej nowej zabawki.

QosmioX300 by Benchmark

Jak dokonać właściwego wyboru, czym się kierować i w końcu gdzie szukać? Postaram się pomóc potencjalnym nabywcom na podstawie kilku ofert zamieszonych w sieci oraz własnych, często niejednokrotnych doświadczeń. Zapraszam!

Wymagania

To chyba jeden z najważniejszych etapów, który wpłynie na późniejsze zadowolenie lub rozczarowanie po zakupie. Warto od razu po decyzji o zakupie notebooka określić jego przeznaczenie, to znaczy warunki w jakich będzie pracował. Niezależnie od tego, czy będzie nam służył do surfowania w internecie, grania lub sporządzania dokumentacji możemy wybrać dużo lepszą konfiguracje, gdyż w niektórych momentach większa pojemność dysku twardego, pamięci RAM i karty graficznej może okazać się zbawienna.

Dla części najważniejszym czynnikiem będzie wygląd zewnętrzny - w tej chwili duża część sprzętów posiada schludne wykończenie w postaci fabrycznych naklejek lub po prostu lustrzaną powłokę obudowy. Minusem tej drugiej jest pozostawianie swoistego rodzaju odcisków po jakimkolwiek kontakcie z naszymi rękoma, ale można rozwiązać to na kilka sposobów - pozostawienie folii chroniącej przed zarysowaniami lub zakup takowej. Wytrwali mogą posiłkować się ściereczkami z mikrofibry, która idealnie radzi sobie w tego rodzaju sytuacjach. Niemniej jednak producenci starają się rozwiązać ten problem i sam cieszę się, że w moim G60 pozostawianie omawianych śladów nie występuje. Mimo tego zachęcam do pozostawiania folii ochronnej, ponieważ szczególnie podczas podróży nasz nowy sprzęt narażony jest na zarysowania.

Co dalej?

Jeżeli zdecydowaliśmy, na co narazimy naszego laptopa podczas codziennego użytkowania to powinniśmy zastanowić się co będzie dla nas najlepsze. Wielu użytkowników kieruje się posiadaniem na pokładzie dobrego procesora o jak najwyższym taktowaniu, wydajnej karty graficznej, sporym zapasie wolnych GB, pamięci RAM oraz wszelakiego rodzaju zewnętrznymi dodatkami. Jeżeli już mowa o nich... Producenci zaoferowali nam na przestrzeni lat szereg udogodnień w postaci czytników linii papilarnych i kart pamięci SD, wbudowanych kamer, wejść HDMI oraz co ostatnio modne klawiatur z dodatkowymi przyciskami multimedialnymi podświetlanych jasnymi diodami. Z kolei te mogą być naprawdę różne, począwszy od modelów "Altec Lansing" (z klawiaturą numeryczną) i te nieco okrojone, na przykład dla fanów gier.

W przypadku, gdy jesteś fanem gier komputerowych warto zastanowić się nad pojemnością dysku twardego. Pamiętajmy o tym, że w późniejszym czasie sprzęt może być nam potrzebny poza domem, dlatego dokupywanie zewnętrznych nośników może być bardzo kłopotliwe. Dla większości standardem będzie 250 GB, ale dodatkowe 70 GB przestrzeni nie powinno znacząco wpłynąć na cenę.

Cennik

Załóżmy, że dostępny budżet określiliśmy już na starcie co ma miejsce zazwyczaj.
Mamy do dyspozycji 2000 PLN i chcemy za to pozyskać jak najlepszy produkt, który będzie służył bezawaryjnie przez jak najdłużej. Obecnie za taką kwotę można pozyskać całkiem dobry sprzęt, ale większość promocyjnych cen oferowana jest niestety w sieci.
Przykładowo za niewiele ponad 1700 PLN dostaniemy sprzęt o następującej konfiguracji:

  • procesor: AMD Athlon 64 X2 Dual-Core QL-62 (2 GHz)
  • pamięć: 2048 MB DDR2
  • dysk twardy: 250 GB
  • grafika: ATI Mobility Radeon HD3200
  • wyświetlacz: 15,6'' CrystalBrite 1280 x 800

Dodatkowo znajdziemy tam bezprzewodową kartę sieciową, czytnik kart SD, kilka wejść USB, możliwość podpięcia zewnętrznego monitora, wbudowaną kamerę oraz system Linux. Bateria tego zestawu będzie zdolna do pracy przez 3 godziny, co powinno wystarczyć podczas podróży, aczkolwiek nie może absolutnie rywalizować z urządzeniami pokroju Asus Eee.

Dołóżmy kilkaset złotych, czy znajdziemy coś ciekawego w tym pułapie cenowym? Otóż tak i będą to bardziej znane marki pokroju Hewlett Packard, IBM Lenovo i Acer.

  • procesor: AMD Athlon 64 X2 Dual-Core QL-64 (2,1 GHz)
  • pamięć: 4096 MB DDR2
  • dysk twardy: 250 GB S-ATA
  • grafika: ATI Mobility Radeon HD3200
  • wyświetlacz: 15,4'' Anti Glare 1280x800

Jak nietrudno zauważyć w porównaniu z powyższą ofertą zmianie nie uległa karta graficzna, która i tak okaże się bardzo wydajna. Tu dodatkowo otrzymamy m.in. wyjście HDMI, gniazdo PC-Card, pełną klawiaturę, klawisze szybkiego uruchamiania aplikacji, baterię 6-komorową oraz oryginalny system Windows Vista Home Premium.

Ale co się stanie, gdy zejdziemy trochę z pułapu cenowego? Czy oznacza to automatyczny spadek wydajności i konfiguracji naszego komputera? Zobaczmy ofertę za 1600 PLN:

  • procesor: AMD Sempron SL-42 (2.1 GHz)
  • pamięć: 2048 MB DRR2
  • dysk twardy: 160GB S-ATA
  • grafika: NVIDIA GeForce 8200M GT (1407MB)
  • wyświetlacz: panoramiczny 15,4'' Infinity Brightview

Otrzymamy tu także czytnik kard SD, port IrDa, wyjście TV Out, bezprzewodową karte sieciową Intel, wbudowaną kamerę, 6-komorową baterię pracującą przez 3 h oraz co warto podkreślić oferta ta jest zarazem najlżejszą z prezentowanych tu o całe 400g.

Trudny wybór

Ofert w sieci, tylko na jednym z kilku serwisów aukcyjnych jest bardzo wiele. Ilość aukcji zależy tak naprawdę od obranych wymagań, dlatego ceny nie powinny różnić się między sobą znacząco. W przypadku powyższych przykładów różnica wynosiła do 300 PLN.

Osoby z chudszym portfelem mogą poszukiwać notebooków na rynku wtórnym, gdzie niektóre egzemplarze są iście zadbane. Jednak tu dużym minusem jest często nienadająca się do użytku bateria, której koszt wynosi nawet kilkaset złotych (w przypadku oryginałów).

Na co zwracać uwagę?

Przede wszystkim na konfigurację i renomę danej firmy, bo to właśnie te czynniki pozwolą nam na bezproblemową oraz sprawną pracę. Niektórzy producenci mają wciąż problemy z wysokimi temperaturami, co w skrajnych przypadkach powoduje odesłanie sprzętu do renomowanego serwisu i oczekiwanie nawet do kilku miesięcy.

Od jakiegoś czasu można bezproblemowo znaleźć podkładki chłodzące w cenie kilkunastu złotych, ale takie zastosowanie jest czasami wielce niewygodne. Przy podróży lub korzystaniu z laptopa w łóżku, tudzież na uczelni zastosowanie wirujących wiatraków podpiętych zasilaniem do gniazda USB staje się niemożliwe. Najlepiej przed samym zakupem wyszukać informacje o danym modelu w sieci i przeczytać opinie jego użytkowników, który i tak w znacznej ilości będą przychylnie wypowiadać się na temat swojego laptopa. Są w sieci specjalne serwisy, przeprowadzające testy i recenzje wielu urządzeń, dlatego właśnie one mogą okazać się bardzo pomocne przy spodziewanym zakupie.

Wysyłka

To, ile zaoszczędzimy zależy w dużej mierze od tego, gdzie dokonamy zakupu: aukcje i sklepy internetowe, hurtownie, strony producenta lub po prostu zakup za granicą. Kilka z nich niesie za sobą pewne niebezpieczeństwa: aukcje internetowe to ryzyko utraty naszych pieniędzy, ale do takich sytuacji dochodzi obecnie sporadycznie - bowiem zawsze możemy zdecydować się na wysyłkę kurierską i zapłatę za towar dopiero po sprawdzeniu paczki lub po prostu "za pobraniem". Ze sklepami oferującymi się w sieci i hurtowniami nie powinno być problemu, ponieważ przeważnie towar zostanie nam wymieniony od ręki, bez najmniejszych oporów. Sposób ten ma dodatkowy atut, bo oprócz gwarancji producenta dostajemy także gwarancję sklepu, który bierze odpowiedzialność za ewentualne uszkodzenia nie uwzględniane przez koncerny. Sprowadzenie paczki z zagranicy dawało tam w swoim czasie tą przewagę, iż mogliśmy zaoszczędzić co najmniej kilkanaście złotych. Teraz biorąc pod uwagę wysokie kursy walut i międzynarodowej wysyłki podobny interes stał się po prostu nieopłacalny. Większość osób kupuje towary za tak pokaźne sumy na miejscu i tym samym mamy pewność, że wskazany produkt trafi do nas nienaruszony prosto ze sklepu.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że powyższym tekstem choć trochę będę mógł pomóc wszystkim niezdecydowanym osobom, które wciąż krążą pomiędzy wyborem upragnionego notebooka. Zdaję sobie sprawę, iż nie poruszyłem tu wszystkich najważniejszych kwestii ale najważniejsze na pewno tak. Wydatek nawet kilku tysięcy złotych jest bardzo poważny dla domowego portfela, dlatego warto by był dokładnie przemyślany - w końcu zakupiony produkt ma służyć nam wiernie każdego dnia, nierzadko w ekstremalnych sytuacjach.

Nie wiem czy robię dobrze, publikując ten wpis ale mam nadzieję że okaże się on choć trochę pomocny dla osób, które w niedalekiej przyszłości planują zakup osobistego notebooka.

Chcesz się tu zareklamować? To nic prostszego, wystarczy że skorzystasz z AdTaily.
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:

Komentarze do wpisu (RSS):

1. a_patch: 20 lipca 2009 @ 17:30

Czemu stawiasz na AMD? Mają dużo większe zużycie energii i grzeją się dużo mocniej niż Intele. Za te same pieniądze możesz mieć laptopa na Intelu, który może żyć dłużej nawet o godzinę w porównywalnym AMD.

2. Paolo: 20 lipca 2009 @ 17:41

Nie zwróciłem uwagi, że wszystkie z przedstawionych ofert przykładowych mają na pokładzie akurat te procesory.

Dlaczego AMD? A no z doświadczenia, bo u siebie nie zauważyłem wysokich temperatur, a i wydajność jest zacna ;] Intel też bardzo dobra rzecz, chociaż miałem okazję pracować jedynie na sprzęcie z wbudowaną kartą grafiki :/

3. Paweł: 20 lipca 2009 @ 22:05

AMD - nie polecam. Sam mam HP 1130 EW na AMD Turion X2 Ultra Dual-Core Mobile ZM-80. O ile wydajność nie jest zła to niestety czas pracy na baterii (około 1 godz. 20 min czy też 1 godz. 30 min. max) w porównaniu z takim samym HPkiem kolegi na Intelu to porażka. Grzeje jak mały piecyk i jest ogólnie głośny.

4. Fu: 20 lipca 2009 @ 22:16

Tekst bardziej dla takich, którzy mają już jakieś pojęcie o rynku, bo ten zmienia się w zawrotnym tempie i ciężko znaleźć by było podobne oferty, a teraz w kryzysie wszystko idzie w górę, co nie oznacza że sprowadzanie notebooków z zagranicy przestało być opłacalne ;]

5. Paolo: 20 lipca 2009 @ 22:20

@Paweł: u siebie z temperaturą i głośną pracą w ogóle nie mam problemów (AMD Athlon X2 Dual-Core 2.1 GHz), aczkolwiek z pracą baterii to już za ciekawie nie jest. Muszę nadrabiać jasnością ekranu i wtedy mogę popracować na akumulatorze średnio 3h 15 min.

@Fu: a nie wiem czy się opłaca. Ja sprowadzałem w styczniu to funt stał bardzo słabo, dlatego się nie zastanawiałem. :) Teraz opłaca się brać coś droższego, bo wtedy różnica cen jest spora, a co za tym idzie opłacalna.

6. Anonim: 20 lipca 2009 @ 22:28

@a_patch: AMD z reguły lepiej sobie radzą we współpracy z innymi podzespołami, tj. grafiką dzięki czemu obciążenie sprzętu nie jest tak ogromne, jak w przypadku Intela, który bierze wszystko "na siebie".

@Paolo: przydałyby się jakieś konkretne linki do aukcji czy coś podobnego, bo w niektóre oferty to aż mi się nie chce wierzyć. :P

7. a_patch: 21 lipca 2009 @ 20:59

@Anonim: to może jakieś źródło? Bo wydaje mi się, że bzdury gadasz. AMD'ki zawsze były bardziej prądożerne i jest to wiadome wszem i wobec. Zaś technologia Centrino bije jakiekolwiek zestawienie z AMD.

Na ten przykład:
http://tinyurl.com/nua7ro

8. Paolo: 21 lipca 2009 @ 21:05

Może miał na myśli te typowo starsze podzespoły typu karty graficzne, które są stworzone typowo do współpracy z AMD oraz co trzeba podkreślić to procesory te są dużo bardziej pożytkowane od tych Intelów, bo te zwykle działają jedynie w 30%, lecz osobiście dla mnie to lepiej ;]

Jasne, że AMD przegra wszystkie zestawienia bo nie jest tak wydajny i nawet ostatnio czyta się że rekord podkręcania procesora padł właśnie na jednym z jego modeli.

9. Anonim: 21 lipca 2009 @ 21:19

Ja mam na myśli takie typowo użytkowe porównania to znaczy opisy bardziej dla zwykłych posiadaczy komputerów, aniżeli marne wykresy. :P

Zapraszam do lektury: http://www.egielda.com.pl/?str=art&id=3333

10. Fu: 21 lipca 2009 @ 22:31

Kolego Anonimie nie zwróciłeś uwagi na datę publikacji, bo przed dwa lata to wiele się pozmieniało i ten tekst nie jest aktualny. :}

A dlaczego nie ma tu Asusa Eee - to będzie tajemnicą autora.

11. a_patch: 21 lipca 2009 @ 22:39

@Anonim: Przejrzałem tylko pobieżnie. ale to jest bardziej test mocy przerobowych, a nie energożerności. Więc na nic on tutaj.
Co do użyteczności testów to stawiam jednak na pomiary, mimo, iż wiem z własnego doświadczenia, że laptopy z AMD żyją znacznie krócej niż Intele. I mam na myśli ZNACZNIEJ.

@Fu: To raczej nie jest tajemnica. Tytuł artykułu mówi sam za siebie :)

12. Anonim: 21 lipca 2009 @ 22:44

Żywotność laptopa zależy chyba od jego użytkownika nieprawdaż? Jeśli ktoś będzie nieodpowiednio korzystał z baterii, bawił się w podkręcanie nieprzystosowanych do tego kart graficznych i nie raczył raz na jakiś czas usunąć kurzu to zapewne będzie to ZNACZNIE krócej.

Tekst może i niezbyt aktualny, ale co nieco wnosi do sprawy - przynajmniej te pomiary, aczkolwiek i one czasami są kłamliwe, niestety. :(

13. a_patch: 21 lipca 2009 @ 22:46

No pacz, a ja bym jednak stawiał na sprzęŧ. bo nawet totalny gamer będzie miał lepsze wyniki na Eee niż oszczędniś na regularnym laptopie.

14. Paolo: 21 lipca 2009 @ 22:52

Ba! Czytałem na jakimś Joggerze, że jak dokupisz tam jedną kość 1 GB RAM to możesz cieszyć się z płynnej gry w GTA SA.

15. Pustelnik: 22 lipca 2009 @ 01:42

@a_patch: Że się tak zapytam, miałeś okazję poużywać najnowsze konstrukcje z AMD na platformie Puma, czy twoja opinia bazuje na starych, faktycznie tragicznie grzejących się i wcinających energię konstrukcjach?

16. a_patch: 22 lipca 2009 @ 10:10

@Pustelnik: Nie, nie miałem okazji niestety. Bazowałem na przykładach podanych w artykule. Tymi sprzętami miałem (nie)przyjemność się pobawić. I nadal uważam, że laptopy mają żyć jak najdłużej, a nie jak najszybciej.

Napisz swój komentarz:

Jako autor zastrzegam sobie prawo do przeredagowania lub usuwania komentarzy w przypadku, gdy zawierają słowa powszechnie uznane za obraźliwe oraz nie dotyczą tematyki związanej z wpisem. Formatowanie za pomocą HTML nie działa, gdyż włączone jest Markdown! Serwis przechowuje adresy IP - możesz skorzystać z proxy.