Nie taki diabeł straszny, czyli Ubuntu 9.04 na G60-214EM
Niemalże praktyką stało się dołączanie kopii systemu operacyjnego przez producentów notebooków. Dokładnie tą praktykę stosuje wiele koncernów, które chcą w ten sposób zaoszczędzić dość spore sumy i zamiast obdarowywać nas nośnikami z przykładowym Windowsem Vistą korzystają z wspomnianego rozwiązania. Dla mnie jest ono dość wygodne, ponieważ mogę za jednym zamachem zainstalować system oraz wszystkie niezbędne sterowniki (w tym także te, których nie znajdę na stronach producenta).
Po uszkodzeniu jednego z trzech nośników podjąłem się próby jego skopiowania, o czym pisałem. Nadmienię powtórnie tylko, że udało się skopiować zabezpieczony nośnik, utworzyć z niego plik .iso oraz nagrać tak, aby całość była bootowalna. W tym momencie przestały mnie bawić zabawy z regularnym nagrywaniem, dlatego postanowiłem za wszelką cenę zainstalować tam jedną z dystrybucji Linuksa.
Na pierwszy ogień poszła Fedora, ale ze względu na bardzo poważne problemy połączenia z siecią byłem zmuszony ją usunąć. Zupełnie inaczej sytuacja klaruje się z dobrze mi znanym Ubuntu, które po instalacji sterowników nVidia oraz bezprzewodowej karty sieciowej pracuje zadowalająco dobrze. Przestrzegam w tym miejscu wszystkich użytkowników karty Atheros 5007EG - po instalacji proponowanych driverów (madwifi) połączenie z punktem dostępowym będzie niemożliwe. Zaleca się korzystanie z domyślnych. Nie zdążyłem natomiast dostrzec, jak sytuacja ma się z wbudowanym czytnikiem kart i kamerą. Pewnie należy do tego zainstalować stosowne oprogramowanie za pomocą konsoli, ale to w późniejszym terminie.
Z oprogramowania posiadam już praktycznie wszystko, łącznie z faworyzowanym VirtualBox 2.1 oraz przydatnym w niektórych momentach Wine. Nowością, jaką niedawno dostrzegłem jest Desktop Drapes - programik umożliwiający automatyczną zmianę tapet, po upływie określonego czasu. Przy pierwszych próbach rozruchu z LiveCD martwiłem się o wbudowanego touchpada, ale można wyłączyć go w następujący sposób: System > Preferencje > Mysz > Włączenie panelu dotykowego. Teraz zgodnie z naszymi oczekiwaniami należy zaznaczyć lub odznaczyć daną opcję i cieszyć się z oszczędności baterii.
Od ostatniego kontaktu z Ubuntu minęło już kilka tygodni, w przeciągu których moi znajomi pytali mnie o mój osobisty niezbędnik programowy dla tej dystrybucji. Myślę, że nie ma reguły i każdy powinien dobierać to co jest mu najbardziej potrzebne oraz to, czego używa. Prezentuję natomiast desktop:

Wild Shine to motyw, którego używam od bardzo dawna i jestem jak najbardziej zadowolony. Wygląda chyba nie najgorzej, nieprawdaż? Nadmienię tylko, iż pracuje o wiele sprawniej aniżeli pod systemami Microsoftu. Obecnie dysk twardy zajmuje jedynie Windows Vista, aczkolwiek coraz poważniej zastanawiam się nad zainstalowaniem tam także opisywanej tu dystrybucji. Wydzielenie na te potrzeby jakiś 20GB nie powinno stanowić problemu.
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:








A co konkretnie działo się w tej Fedorze?