Internetowy samobójca z Malezji

Credit Cards (Photo by Andres Rueda / Creative Commons)

Próby wydobycia prywatnych danych internautów przybierały na przestrzeni lat różne formy. Niegdyś bardzo popularnym było podszywanie się pod BOK danego banku i wysyłanie wiadomości do klientów z prośbą o podanie danych niezbędnych do konta. Wspomniany sposób jest stosowany w dalszym ciągu, aczkolwiek powstało kilka nowych, które wykorzystywane są z powodzeniem na kolejnych ofiarach. Mam tu na myśli kradzieże kart kredytowych, jak i kopiowanie ich za pomocą kamer i czytników.

Większość z Was posiada w swojej skrzynce pocztowej kategorię spam, gdzie można wyłapać zarówno ciekawe, jak i kompletnie ekstrawaganckie wiadomości, takie jak ta:

Please Reply Urgent
Bill & Exchange Manager
info@pmarkinvest.com

Dear friend,
I am Mrs. Ummi Kalthum, Staff of a financial institute here in Malaysia.
I am contacting you for your interest to receive the transfer of $10.5 Million.
I will like you to stand as the next of kin to my late client whose account is
presently dormant, for claims. I will request for your below details for us
to proceed.
(1) Full names:
(2) Private phone number:
(3) Current residential address:
(4) Occupation:
(5) Age and Sex:

Yours faithful,
Mrs. Ummi Kalthum
Bill & Exchange Manager.
info@pmarkinvest.com

Co ich zdradziło?

Przede wszystkim strona internetowa tegoż jakże poważnego towarzystwa finansowego. Najlepszym źródłem do sprawdzenia jej jest oczywiście adres zwrotny, pod który "należy" wysłać powyższe dane. W tym konkretnym przypadku zawiera ona jedynie index folderów i jeden pusty plik .html - najlepiej nie pobierać z podobnych stron pików wykonywalnych.

Skąd mają mój adres?

Zapewne z miejsca, w którym obecnie się znajdujesz lub ze strony domowej, gdzie korzystam z darmowego hostingu (w pełni funkcjonalnego i wystarczającego). Nie należy się jednak obawiać masy podobnych incydentów, gdyż administratorzy monitorują wszystkie serwery FTP na bieżąco. Kontrola trwa zwykle kilkanaście minut.

Podobne przypadki?

Owszem zdarzaj się i to nawet w szanowanych firmach. Przykładem tradycyjnego spamu może być tu jedno z internetowych kasyn (z USA), które wysyłało mi swoje reklamowe ulotki kilkukrotnie, mając adres najpewniej z serwisu partnerskiego. O ile tu można list po prostu podrzeć, to w przypadku e-maili nie radziłbym odpowiadać na podobnego rodzaju zapytania. Wzmóżcie czujność i w razie potrzeby korzystajcie z translatora.

Idealna okazja do wzbogacenia swojego konta o 10.5 miliona dolarów, nieprawdaż? Odpowiedź może pociągnąć za sobą falę następnych e-maili, w których będziemy proszeni o podanie dodatkowych informacji (w tym także i bankowych).

Chcesz się tu zareklamować? To nic prostszego, wystarczy że skorzystasz z AdTaily.
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:

Komentarze do wpisu (RSS):

1. Fu: 20 października 2009 @ 17:12

Co do wiadomości od banków - jedna kiedyś do mnie trafiła, oczywiście była to to fałszywa. :) Na domiar złego zawierała identyczne grafiki, jak te w prawidłowych kontaktach z wspomnianym bankiem. Nigdy nie należy podawać haseł do kont lub prywatnych danych i tego będę się trzymał. :}

2. Paolo: 20 października 2009 @ 17:17

Gdyby to jeszcze był bank... a tu towarzystwo finansowe z Malezji, które nagle zainteresowało się szaraczkiem z Polski.

3. Paweł Ciupak: 20 października 2009 @ 17:41

O, i jeszcze wyszło na to, że Umm Kalthum wstała z grobu…

4. Logix: 20 października 2009 @ 17:44

A te 10,5 mln $ to Ci chyba telefonicznie prześlą... ;>

PS. Teraz w modzie jest naciąganie na pomoc, wysyłanie SMS, przelewy dla "chorej osoby" etc.

5. Paolo: 20 października 2009 @ 17:53

Mam coś bardzo świeżego, tym razem z drugiej skrzynki pocztowej zobacz!

Wychodzi na to, że przynajmniej adres, na który została wysłana powyższa wiadomość mają z mojej strony domowej... drugi z hostingu.

6. i4v: 20 października 2009 @ 17:58

@Paweł: ona żyje tak samo, jak Michael i Elvis!

A ja nigdy podobnych bzdetów nie dostawałem, bo z wyjątkiem reklam o2.pl ale to chyba można zaliczyć do reklamowego spamu. :P

7. remiq: 21 października 2009 @ 01:44

I am contacting you for your interest to receive the transfer of $10.5 Million.

Co ich zdradziło?
Przede wszystkim strona internetowa

Doprawdy?

8. Anonim: 21 października 2009 @ 14:39

Codziennie ludzie dostają setki takich śmieci, a w tym to o czym pisałeś, czyli próby wymuszeń pieniędzy przez rzekomą pomoc, co ostatnio jest bardzo "popularne" wśród młodzieży.

Napisz swój komentarz:

Jako autor zastrzegam sobie prawo do przeredagowania lub usuwania komentarzy w przypadku, gdy zawierają słowa powszechnie uznane za obraźliwe oraz nie dotyczą tematyki związanej z wpisem. Formatowanie za pomocą HTML nie działa, gdyż włączone jest Markdown! Serwis przechowuje adresy IP - możesz skorzystać z proxy.