Muzyka na licencji Creative Commons
Okazało się, iż serwis Jamendo to całkiem niezły kąsek dla fanów darmowej i co warto podkreślić legalnej muzyki. Znaleźć można tam albumy z praktycznie wszystkich gatunków muzycznych, a dodatkowo nie brakuje tam naszych rodzimych wykonawców. Co prawda nie jest ich tak dużo, jak chociażby czarnoskórych artystów, aczkolwiek ta darmowa odskocznia od kopii na BitTorrent okazała się całkiem zadowalająca.

Mel Chua (OLPC) i Sylvain Zimmer (Jamendo)
W przypadku, kiedy ktoś chce całkowicie legalnie cieszyć się dobrymi dźwiękami ma kilka wariantów - może włączyć odbiornik radiowy, wykupić subskrypcję w serwisie LastFm lub skorzystać z muzyki na wolnej licencji Creative Commons. Istnieje kilka serwisów, dzięki którym można je pobrać, a jedną z nich jest wspomniany już Jamendo, dostępny notabene w wersji polskiej lub równie popularny Grooveshark.
Ostatnio Zal zaprezentował dość ciekawe rozwiązanie problemu "nieczystej" muzyki i trzeba przyznać, że ten okazuje się dość odpowiedni. Problemem jest jednak fakt, iż niektóre nurty muzyczne są niezwykle ciężkie do zastąpienia. Sam od dosyć dawna poszukuję rozmaitych serwisów, dzięki którym można nie tylko odsłuchiwać wybrane utwory, ale i pobierać je zgodnie z prawami licencyjnymi. Jakieś propozycje?
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:








A jaka muzyka (gatunek i konkretne brzmienia) Cię interesuje?