Konferencja Apple i magiczny iPad
Wielkim fanem firmy z logiem ugryzionego jabłka z pewnością nie jestem, a mimo tego pozwoliłem sobie na śledzenie ich konferencji, której głównym punktem była prezentacja magicznego tabletu - urządzenia mającego wywołać prawdziwą ofensywę na rynku.

Punktualnie o godzinie 19:00 naszego czasu na scenie pojawił się Steve Jobs. Początek to oczywiście spekulacje prowadzących (w moim przypadku Gizmodo i Apple Blog) na temat jego stanu zdrowia. Mogliśmy także dowiedzieć się, iż od roku 2001 sprzedano 250 milionów iPodów, w Store znajduje się 140 000 aplikacji i pobito rekord ich pobrań.
Zamieszczone zdjęcia pochodzą z prezentacji "Live" serwisu Gizmodo, gdzie na bieżąco możecie obserwować najświeższe wydarzenia na konferencji Apple (rozpoczętej o 19).
Punktualnie 10 minut po rozpoczęciu konferencji zaprezentowano iPada, czyli tablet wprost od Apple. Moje pierwsze wrażenie? Rozrośnięty iPhone z identycznym dockiem, jak w Mac OS X i ikonami znanymi z ich telefonu. Wirtualna klawiatura to szybkie skojarzenie z przenośnymi komputerami producenta, natomiast na pokładzie znaleźć można między innymi przeglądarkę obrazów (przesuwanie w prawo i lewo), a także wbudowany odtwarzacz iTunes oraz aplikacje do obsługi map Google. To nie koniec!

Z tego, co dało się zauważyć zarówno iTunes, jak i wbudowany odtwarzacz YouTube HD działają bardzo płynnie. Ekran dotykowy również reaguje całkiem nieźle. Tablet wyświetla także gry i aplikacje bezpośrednio z iPhone OS - te otoczone są czarną przestrzenią. Oczywiście działa on pod własnym systemem operacyjnym.
Teraz trochę danych stricte technicznych:
- waga iPada to 0.70 kg, a grubość 1,27 cm,
- dotykowy wyświetlacz ma 9,7" i jest wykonany w technologii IPS,
- wbudowany procesor pracuje na taktowaniu 1 GHz,
- bateria wytrzymuje do 10 godzin ciągłej pracy,
- wbudowany mikrofon i głośnik,
- połączenie przez WiFi i sieć 3G (widoczne ikony na screenach),
- pamięć urządzenia to od 16 do 64 GB.

Za pomocą nowego gadżetu od Apple można robić praktycznie wszystko. Można oglądać filmy, słuchać muzyki, zrelaksować się po ciężkim dniu grając w gry i czytać gazety. Zastosowano tu kilka ciekawych rozwiązań takich, jak możliwość podmiany zdjęć czy zmiany szerokości poszczególnych kolumn w wyświetlanym tekście.
Konferencja ciągle trwa. Obecnie iPad torturowany jest rozmaitymi grami, a także prezentowany jest iBook Store - specjalne miejsce do zakupu książek, które kosztują 15 dolarów za sztukę. Chyba nie tylko w mojej opinii Apple iPad to nieco większy iPhone?
Możesz dodać komentarz do tego wpisu, albo przeczytaj jeden z poprzednich tekstów:








Droga zabawka bez praktycznych zastosowań i jakichś szczególnych cech, które pozwoliłyby zapoczątkować trend na to ustrojstwo. Ot ciekawostka