Ostatnie dni tegorocznych wakacji upłynęły mi pod znakiem rehabilitacji, w lokalnym ośrodku zdrowia. Wszystko to spowodowane jest poważnym urazem, jakiego nabawiłem się jakiś czas temu podczas gry w piłkę nożną - pęknięciu uległa torebka stawowa prawej kończyny, co poniosło za sobą zerwanie kilku wiązadeł w stawie skokowym. Jakiego takiego bólu wcześniej nie odczuwałem, aczkolwiek do pełnej sprawności zaprowadzić mogły mnie jedynie specjalne zabiegi.
Skierowanie otrzymałem dopiero dwa tygodnie temu, dlatego wychodzi na to że zmarnowałem całe dwa miesiące. Co prawda przez trzy tygodnie oszczędzałem nogę, ale szybsze zregenerowanie stawu skokowego dałoby 100% pewność. Trafiłem do poradni fizjoterapeutycznej, a osobą prowadzącą mnie przez zabiegi jest były pracownik stołecznej Legii Warszawa. Przez 10 dni poddano mnie odpowiednio:
ćwiczeniom regenerująco-wzmacniającym,
masowaniu ultradźwiękami w technologii 4D,
10-minutowemu naświetlaniu lampą Sollux z odpowiednim filtrem,
magnetyzowaniu za pomocą specjalistycznej aparatury Mac Magnetronic.
Każdego dnia fizjoterapię zaczynam od naświetlania prawego stawu skokowego, co trwa około 10 minut. W tym czasie opuchnięte miejsce nagrzewane jest z zastosowaniem odpowiedniego filtra (niebieskiego). Niemniej jednak urządzenie to ma wiele zastosowań i przydatne jest szczególnie przy trudno gojących się ranach oraz oparzeniach. Jednoosobowe pomieszczenie, w którym można rozsiąść się naprawdę wygodnie może nie jest pierwszych lotów, ale sam czuję się tam dosyć swobodnie.
Przeczytaj całość